|
WYBORY DO MŁODZIEŻOWEJ RADY DZIELNICY WESOŁA
Uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych mieszkających w Wesołej, a uczących się poza naszą dzielnicą, zachęcamy do zapoznania się z niżej zamieszczonymi informacjami w sprawie powszechnych wyborów do Młodzieżowej Rady Dzielnicy Wesoła. Osoba do kontaktu - p. Justyna Kwiatkowska, tel. 22 773 40 08

07.05.2012

Według stanu wypożyczeń zbiorów w placówkach bibliotecznych w Wesołej na koniec 2011 roku 457 osób przetrzymuje 905 egzemplarzy, opłaty za przetrzymanie książek na ten dzień wynoszą 126 834 zł. Wartość przetrzymanych książek to ponad 20 tys.
Czy 146 tys. zł to dużo, czy mało pozostawiam do Państwa subiektywnej oceny. Dość zauważyć, że jest to na przykład równowartość 3 pokojowego mieszkania w niedużym mieście, koszt dwuletniego utrzymania czteroosobowej średnio zamożnej polskiej rodziny. Dla osób mniej zamożnych kwota ta jest wręcz niewyobrażalnie wysoka... 146 tys złotych wystarcza na zakup książkowych nowości przez cały rok dla wszystkich placówek Biblioteki w Wesołej, organizowanie spotkań autorskich i prowadzenie innej działalności statutowej. Dla porównania w 2011 roku na zakup zbiorów wydaliśmy 51 741 zł. Czyli należności z tytułu przetrzymania książek wystarczyły nam na zakup zbiorów przez prawie 3 lata, kupilibyśmy za nie ok. 6 100 egzemplarzy.
Pokaż dalszy ciąg artykułu >>
Majątek biblioteki publicznej jest dobrem wspólnym i każdemu powinno na nim zależeć. Niestety są wśród nas tacy, którzy stoją na stanowisku, że jeśli coś należy do wszystkich, to nie należy de facto do nikogo i wypożyczoną książkę można sobie zatrzymać. Przecież państwo od tego nie zbiednieje... To raptem dwadzieścia czy trzydzieści złotych...
Chyba niektórzy zapominają, czym jest biblioteka i że zbiory się wypożycza, a nie przejmuje na własność celem uzupełnienia prywatnej biblioteczki...
Bibliotekarze robią co w ich mocy by wypożyczone "na wieczne nigdy" książki odzyskać. Telefony i pisemne monitowanie w dużej mierze pomagają, są jednak "oporni", którzy nawet po kilkukrotnym upomnieniu, rozmowie telefonicznej czy liście nie kwapią się ze zwrotem książek. Koszty przypominania czytelnikom o ich zaległościach są niebagatelne, zważywszy że takich osób jest kilkaset.
Ponieważ prośby nie zawsze skutkują, biblioteka zmuszona jest dochodzić swych racji na drodze prawnej. Przypominamy, że fakt niezwrócenia książki do biblioteki jest przywłaszczeniem mienia i jako taki podlega regulacjom przewidzianym prawem. (m.in. Art. 284 §1, §2 Kodeksu Karnego, Art. 14, pkt 2 Ustawy o Bibliotekach z dn. 27 czerwca 1997r.)
W związku z powyższym informujemy, iż w celu odzyskania wierzytelności (zbiorów bibliotecznych oraz kar regulaminowych za nieterminowy zwrot zbiorów) Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Wesoła m. st. Warszawy planuje zawarcie umowę z firmą windykacyjną. W tej chwili prowadzone jest rozeznanie rynku w tym zakresie.
Czytelnicy, którzy otrzymają wezwanie do zwrotu wierzytelności, zobowiązani są do zwrotu książek, czy zbiorów specjalnych (filmów i zbiorów muzycznych) do konkretnej placówki Biblioteki oraz uiszczenia należnej opłaty. Zaznaczamy, że zwrot wypożyczonych książek nie zwalnia z obowiązku spłacenia należności pięniężnych za przetrzymanie zbiorów.
Pragniemy podkreślić, że wszczęcie procedury windykacyjnej będzie skutkowało dalszym wzrostem kosztów ponoszonych przez czytelnika. Dodatkowo czytelnik będzie obciążony kosztami operacyjnymi poniesionymi przez windykatora. W związku z tym apelujemy, by swoje zobowiązania wobec biblioteki uregulować przed przekazaniem sprawy firmie windykacyjnej.
W przypadku zagubienia, uszkodzenia lub zniszczenia wypożyczonych książek, zgodnie z Regulaminem Biblioteki (§ 3, pkt 34), istnieją inne możliwości uregulowania należności, a mianowicie zwrócenie kosztu zakupu nowego tytułu w wysokości wskazanej przez bibliotekarza (aktualna wartość) albo odkupienie tego samego tytułu.
Opłaty rosną z każdym dniem, a książki, które utknęły u niesolidnych czytelników, chcą też czytać inne osoby. Jest jeszcze czas by się rozliczyć. Naprawdę warto zgłosić się do nas zanim swą pracę rozpocznie firma windykacyjna. Małgorzata Kazimierska
23.04.2012
SPOTKANIA AUTORSKIE Z ŁUKASZEM WIERZBICKIM
17 kwietnia w naszej Bibliotece odbyły się dwa spotkania z Łukaszem Wierzbickim. W wydarzeniu wzięły udział dzieci z klas III i IV ze SP 174 i SP 172. Każde ze spotkań rozpoczęło się opowieścią o tym, jak pan Łukasz został pisarzem. Duży wpływ na wybór drogi życiowej miał... dziadek autora. To właśnie dziadek opowiedział małemu Łukaszowi historię pewnego podróżnika, który w latach 30. XX wieku przejechał na rowerze dwukrotnie Afrykę: z północy na południe i z południa na północ.
Gdy powstała książka "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd" o Kazimierzu Nowaku i jego wspaniałej wyprawie, autor pomyślał, o dzieciach. Warto, by i one poznały dzieje dzielnego człowieka i tak powstała "Afryka Kazika".
Kolejna książka dla dzieci "Dziadek i niedźwiadek" to opowieść o niezwykłej przyjaźni. Powstała na podstawie historii o Wojtku - niedźwiedziu przygarniętym w czasie II wojny światowej przez żołnierzy z Armii Andersa.
Łukasz Wierzbicki uwielbia spotykać się ze swoimi najmłodszymi czytelnikami. Jego historie prawdziwe wywołują ogromne emocje i zainteresowanie wśród młodej publiki. Na spotkaniu w Bibliotece można było zakupić książki autora, otrzymać autograf i pieczątkę "Pogotowia Kazikowego".
28.04.2012
SPOTKANIE Z BEATĄ OSTROWICKĄ
Pierwszy dzień wiosny spędziliśmy bardzo kulturalnie. Zaproponowaliśmy szóstoklasistom ze SP Nr 171 spotkanie z Beatą Ostrowicką, autorką powieści dla dzieci i młodzieży. Pisarka opowiadała o swojej pracy, warsztacie twórczym, książkach i stworzonych przez nią postaciach.
W związku z tym, że rok 2012 jest Rokiem Janusza Korczaka - pani Beata zainteresowała uczestników spotkania swoją najnowszą książką "Jest taka historia. Opowieść o Januszu Korczaku". Jest to wzruszająca opowieść o wychowankach warszawskiego Domu Sierot i o ich ukochanym Starym Doktorze - pedagogu, który poświęcił całe życie dzieciom, propagując ich prawa. W 1942 r. zginęli wszyscy razem w obozie zagłady w Treblince.
Spotkanie z Panią Beatą miało charakter rozmowy, dyskusji, autorka świetnie nawiązała kontakt z młodymi ludźmi. Na liczne pytania starała się znaleźć odpowiedź, nawet na trudne - Kto jest Korczakiem naszych czasów?
Po spotkaniu uczestnicy mieli możliwość zakupienia najnowszej książki autorki wraz z dedykacją i niektórzy chętnie z tej okazji skorzystali. Po autografy ustawiła się kolejka.
Beata Ostrowicka debiutowała w 1995 r. powieścią "Niezwykłe wakacje". Jest laureatką kilku nagród. Współpracuje z "Misiem" i "Świerszczykiem" oraz od 2001 r. z łódzkim wydawnictwem "Literatura", w którym ukazują się jej kolejne książki.
Polecamy książki Beaty Ostrowickiej dostępne w naszych zbiorach: "Świat do góry nogami", "Zaledwie kilka dni", "Zła dziewczyna", "Tajemnica szkatułki", "Eliksir przygód" i najnowsza "Jest taka historia. Opowieść o Januszu Korczaku".


30.03.2012
OPOWIEŚCI Z TYKWY W ZIELONEJ
Na spotkanie z opowieścią i muzyką (23 marca) zaprosiliśmy klasy 0 ze SP Nr 172 w Zielonej. Gwidon Cybulski opowiedział dzieciom o roli i tradycji opowiadania historii w Afryce. Niczego nie spisywano, opowieść była sposobem na przekazywanie z pokolenia na pokolenie tradycji, wiedzy historycznej, mądrości ludowych.
Spośród wielu historii tego spotkania dzieci z zapartym tchem wysłuchały opowieści o wielkim pająku Anansim. To jedna z postaci mitologii i legend Afryki. W przypowieściach i bajkach Anansi jest przedstawiany jako bohater cechujący się szczególnym sprytem i mądrością, odpowiedzialny jest za to, że inni widzą rzeczy takimi, jak on chce. Historie o nim pozwalają wierzyć, że nawet najsłabszy człowiek może zwyciężyć w starciu z silnym przeciwnikiem, dzięki swojemu sprytowi i sile rozumu.
30.03.2012
|


ŻEGOTA RADA POMOCY ŻYDOM
"Świat patrzy na tę zbrodnię, straszliwszą niż wszystko co widziały dzieje - i milczy. Rzeź milionów bezbronnych ludzi dokonywa się wśród powszechnego, złowrogiego milczenia. Milczą kaci, nie chełpią się tym, co czynią. Nie zabierają głosu Anglia ani Ameryka, milczy nawet wpływowe międzynarodowe żydowstwo, tak dawniej przeczulone na każdą krzywdę swoich. Milczą i Polacy. Polscy polityczni przyjaciele Żydów ograniczają się do notatek dziennikarskich, polscy przeciwnicy Żydów objawiają brak zainteresowania dla sprawy im obcej. Ginący Żydzi otoczeni są przez samych umywających ręce Piłatów. Tego milczenia dłużej tolerować nie można. Jakiekolwiek są jego pobudki -- jest ono nikczemne. Kto milczy w obliczu mordu - staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia - ten przyzwala."
("Protest" Zofia Kossak-Szczucka)
Żegota (Rada Pomocy Żydom przy Delegacie Rządu RP na Kraj) została założona 4 grudnia 1942 roku, jako kontynuacja założonego we wrześniu tego samego roku przez Zofię Kossak-Szczucką i Wandę Krahelską-Filipowicz Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom. Polska była jedynym krajem, w którym okupacyjne prawo niemieckie przewidywało karę śmierci dla osób ukrywających lub pomagającym Żydom. Jednocześnie właśnie w Polsce powstała Rada Pomocy Żydom, która była jedyną w okupowanej przez nazistów Europie instytucją państwową ratującą Żydów od zagłady. Została uhonorowana medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata przyznawanym przez Instytut Pamięci Yad Vashem w Jerozolimie.
Temat Żegoty, jej strukturę, sposoby działania omówił podczas kwietniowej lekcji historii (12.04.2012) - Tomasz Roguski. Prelegent przedstawił wybrane spośród wielu sylwetki Polaków zasłużonych ratowaniem Żydów - Zofię Kossak-Szczucką, Juliana Grobelnego, Irenę Sendlerową, Siostrę Matyldę Getter, Ks. Marcelego Godlewskiego (proboszcza parafii Wszystkich Świętych mieszczącej się na terenie getta). Na spotkaniu obejrzeliśmy też relacje świadków - film "Życie za życie" Macieja Pawlickiego i Arkadiusza Gołębiowskiego.
28.04.2012
ŻOŁNIERZE NIEZŁOMNI
Marcowa lekcja historii w Bibliotece nawiązywała do najmłodszego polskiego święta obchodzonego 1 marca - Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Po raz pierwszy święto obchodzone było w 2011 roku. Wielokrotne postulaty środowisk kombatanckich i organizacji niepodległościowych zostały zrealizowane dzięki wsparciu Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Prezesa IPN Janusza Kurtyki.
Data 1 marca nie jest przypadkowa. Tego dnia w 1951 w mokotowskim więzieniu komuniści strzałem w tył głowy zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość - Łukasza Cieplińskiego i jego towarzyszy walki. Tworzyli oni ostatnie kierownictwo ostatniej ogólnopolskiej konspiracji kontynuującej od 1945 roku dzieło Armii Krajowej. Zajęcie Polski przez Armię Czerwoną i włączenie ogromnej części jej terytorium do ZSRS sprawiło, że dziesiątki tysięcy żołnierzy nie złożyło broni. Gotowi byli walczyć o odzyskanie niepodległości, wypełnić złożoną przysięgę.
"Żołnierze Wyklęci" to żołnierze polskiego podziemia, którzy po zakończeniu okupacji niemieckiej obrali kierunek walki zbrojnej o wolną i niepodległą Polskę. Przeciwstawiali się sowieckiej agresji i narzuconemu reżimowi komunistycznemu. Nazywano ich "zaplutymi karłami reakcji", czy też "wrogami demokracji". Ginęli w walce. Byli podstępnie mordowani. Wykonywano na nich wyroki śmierci w więzieniach.
"Polska według sowieckiej recepty nie jest tą Polską, o którą walczymy szósty rok z Niemcami, o którą popłynęło morze krwi polskiej, ogrom męki i zniszczenia kraju" - pisał komendant główny AK Leopold Okulicki "Niedźwiadek" w rozkazie z 19.01.1945 r. Podkreślał, że wprawdzie walki z Sowietami jako Polacy prowadzić nie chcemy, ale "nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym społecznie Państwie Polskim".
Na spotkaniu gościliśmy Andrzeja Karpińskiego - profesora Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, który przedstawił ten tragiczny moment historii Polski. Po wykładzie publiczność obejrzała film "Losy niepokornych" w reż. Wincentego Ronisza (producent - Fundacja Filmowa Armii Krajowej). Temat wywołał ogromne zainteresowanie.
19.03.2012
|